Dr Bronislaw Orawiec
Jubileusz Zwiazku Lekarzy Polskich w Chicago - Msza
sw. w kosciele Sw. Trójcy
Wydarzeniem zamykajacym obchody 60-lecia Zwiazku Lekarzy
Polskich w Chicago byla odprawiona w intencji polonijnej
sluzby zdrowia w niedziele 12 lutego 2006 r. uroczysta
Msza w kosciele Sw. Trójcy - Polskiej Misji Duszpasterskiej
w Chicago. Jakiez inne lepsze miejsce na podsumowanie
jubileuszu i refleksje nad powolaniem lekarza niz swiatynia,
w której zlozone sa relikwie swietej Joanny Beretty
Molli - lekarki, patronki sluzby zdrowia, ostatniej
swietej wyniesionej na oltarze przez papieza Jana Pawla
II.
Msza zgromadzila liczne grono czlonków Zwiazku Lekarzy
Polskich w Chicago wraz z jego prezesem dr Bronislawem
Orawcem oraz goscmi z Polski - dr Krzysztofem Makuchem,
reprezentujacym Naczelna Rade Lekarska w Warszawie,
dr Lidia Kwiecinska-Bozek i prof. dr hab. n. med. Ryszardem
Poreba z Katowic - oraz Niemiec: prezesem Kongresu Polonii
Niemieckiej i zarazem Zwiazku Lekarzy Polskich w Niemczech
dr Zbigniewem Kosteckim wraz malzonka dr Danuta Kostecka.
Msza sw. byla celebrowana przez Jego Ekscelencje ks.
biskupa Tomasza Paprockiego oraz Jego Ekscelencje ks.
biskupa Tadeusza Jakubowskiego w asyscie dyrektora misji
ks. Pawla Bandurskiego i ks. Wieslawa Berdowicza, a
sluzbe przy oltarzu sprawowali lektorzy: Elzbieta Majchrowska
i Edward Ochman oraz reprezentanci ZLP - dr Ewa Buch
i dr Krystyna Kroczek.
W swojej homilii biskup Paprocki zawarl nastepujace
slowa: "Umilowani w Chrystusie Panu Siostry i Bracia,
uczestnicy tej wspanialej i wznioslej uroczystosci jaka
obchodzimy dzisiaj w Chicago z okazji 60-lecia Zrzeszenia
Lekarzy Polskich w Ameryce.
Kazdy jubileusz jest okazja do pewnych podsumowan, refleksja
nad przeszloscia, nad tym co udalo sie zrealizowac,
jest tez okazja do wyrazenia wdziecznosci szczególnie
Bogu za wszelkie dobro, a takze ludziom, którzy przyczynili
sie do powstania tego Zrzeszenia, i tym którzy w obecnej
chwili kieruja ta organizacja.
Dzisiaj jako delegat Kardynala Francis Gorge dla Polonii,
a takze jako jego delegat do opieki nad sluzba zdrowia
w Archidiecezji Chicago, wyrazam wdziecznosc za te wielkoduszna
i spelniana z poswieceniem Wasza prace. Za to, ze ciezar
cierpienia i bólu wielu osób bierzecie niejako na swoje
barki, chcac im ulzyc i przywrócic upragnione zdrowie.
Moje "Bóg zaplac" wyrazam w szczególny sposób
tym wszystkim, którzy stoja odwaznie po stronie prawa
Bozego, kierujacego ludzkim zyciem, o czym nas nauczal
i do czego nas tak goraco zachecal nasz umilowany Rodak
Sluga Bozy Jan Pawel II, który tak napisal w encyklice
Evangelium vitae: "Wasz zawód kaze wam strzec ludzkiego
zycia i sluzyc mu. W dzisiejszym kontekscie kulturowym
i spolecznym, w którym nauka i sztuka medyczna zdaja
sie tracic swój wrodzony wymiar etyczny, mozecie doznawac
czesto silnej pokusy manipulowania zyciem, a czasem
wrecz powodowania smierci. Wobec istnienia takiej pokusy
wzrasta niezmiernie wasza odpowiedzialnosc, która znajduje
najglebsza inspiracje i najmocniejsze oparcie wlasnie
we wrodzonym i niezbywalnym wymiarze etycznym zawodu
lekarskiego, o czym swiadczy juz starozytna, ale zawsze
aktualna, przysiega Hipokratesa, wedlug której kazdy
lekarz jest zobowiazany okazywac najwyzszy szacunek
zyciu ludzkiemu i jego swietosci" (por. n. 89).
Siostry i Bracia! Kosciól ciagle stoi na strazy obrony
zycia w róznych wymiarach, tak jak uczyl i postepowal
sam Chrystus. Dzisiejsza Ewangelia opisuje spotkanie
Jezusa z czlowiekiem chorym na trad. Wiemy jaki byl
w tamtych czasach trudny los czlowieka zarazonego tradem.
Prawo izraelskie wykluczalo tredowatych ze wspólnoty
religijnej i obywatelskiej. A jesli tredowaty przypadkiem
znalazl sie w poblizu zdrowych, to wedlug przepisów
prawa Mojzeszowego musial wolac: "Nie zblizac sie!
Jestem nieczysty!" (Kpl 13, 45). Jeden z takich
tredowatych, jak opisuje dzisiejsza Ewangelia, nie zachowal
obowiazujacych go przepisów. Bezprawnie opuscil przeznaczone
dla siebie miejsce odosobnienia, bezprawnie zblizyl
sie do tlumu otaczajacego Jezusa. Kiedy okazja sie nadarzyla,
zebral wszystkie sily i zrobil krok ku Nadziei i z wielka
wiara ale tez jakby z pewna niesmialoscia zwrócil sie
do Jezusa: "Jesli chcesz, mozesz mnie oczyscic"
(Mk 1,40). Chrystus zdjety litoscia bez chwili wahania
odpowiedzial: ...Chce, badz oczyszczony" (Mk 1,41).
W tej samej chwili trad zniknal. A uzdrowiony czlowiek
doswiadczywszy na sobie tak wielkiego cudu i szczescia
zarazem nie poszedl najpierw do kaplana, który mial
go oficjalnie uznac za wyleczonego, ale uradowany opowiada
i rozglasza to, co zaszlo. I trudno temu sie dziwic,
mimo ze to rozglaszanie Jezusowi przysporzylo pewnych
problemów. Nie mógl juz bowiem jawnie wejsc do miasta,
lecz musial przebywac w miejscach pustynnych.
W Kosciele trad byl zawsze symbolem i obrazem grzechu.
Grzech jest tradem, a grzesznik tredowatym. Grzech jest
rzeczywiscie zarazliwym tradem duszy, niszczacym i rozkladajacym
nasz duchowy organizm, nasze zycie religijne i moralne,
zycie fizyczne, oraz spokój i porzadek spoleczny. I
grzech tak jak trad jest choroba zarazliwa, czasem o
zasiegu epidemii. Moze on niszczyc i rozkladac nie tylko
zycie jednostek, ale calych wspólnot, spoleczenstw,
a nawet cywilizacji. Choroba tradu nie zabija natychmiast,
jednak nie leczona - zabija skutecznie. To porównanie
moze w sposób az nadto obrazowy pokazuje nam prawde,
ze grzech, to nie tylko sprawa prywatna, osobista, ale
jak kazda grozna choroba jest problemem spolecznym.
Dlatego mówienie dzis wprost o grzechu, pietnowanie
nagannych postaw i nazywanie zla po imieniu to nic innego
jak tylko sposoby na to, aby uchronic innych przed zarazliwymi
skutkami chorób moralnych. Spoleczenstwo ma prawo i
obowiazek obrony przed kazda epidemia i kazda choroba,
a wy lekarze musicie miec specjalny w tym udzial.
Bracia i siostry! Jesli by Kosciól poprzestal tylko
na tym, to niestety jego nauczanie nie wiele by sie
róznilo od praw i przepisów starotestamentalnych. Byloby
jedynie dzieleniem ludzi na dobrych i zlych, i oddzielanie
grzeszników od sprawiedliwych. Kosciól jednak ma glosic
Chrystusa i Jego nauke. Dlatego kiedy mówi o grzechu,
to jeszcze bardziej glosi milosierdzie Boze, jako lekarstwo,
jako cudowne uzdrowienie, którego wszyscy potrzebujemy.
I tak jak tredowaty nie bójmy sie zblizyc do Jezusa
z pokora, z uznaniem wlasnych win i slabosci. To nas
nie przekresli, nie ponizy, jak nie poniza czlowieka
chorego pójscie do lekarza. Chrystus, najlepszy lekarz
ludzkich dusz, bo sam wzial na siebie nasze slabosci.
On pragnie zdrowia kazdego z nas.
Dlatego jedynie wtedy kiedy jestesmy zdrowi pod wzgledem
moralnym mozemy wypelniac nalezycie nasze powolanie
zyciowe. Niech ta ofiara Mszy swietej umocni nas w dobrym,
abysmy mogli z wytrwaloscia i entuzjazmem kontynuowac
swój chwalebny obowiazek sluzby zyciu we wszystkich
jego wymiarach, wedlug wlasciwych nam powolan.
Niech wiec to beda moje dla Was - lekarzy róznych specjalnosci
i dla Waszego Zrzeszenia zyczenia, abyscie wytrwali
w czynieniu dobra w tym co Bóg stawia na naszej drodze,
i abyscie poprzez nastepne pokolenia sluzyli Polonii
w Chicago oraz tutejszemu Kosciolowi, wnoszac i podtrzymujac
to piekno duchowe oraz zdrowe zasady oparte na Ewangelii,
a wyniesione z domu rodzinnego - z polskiej i katolickiej
tradycji. Moja modlitwa bedzie was wspierac w tej sluzbie.
Niech Bóg udzieli nam tej laski. Amen."
Z kolei koncelebrujacy nabozenstwo biskup Jakubowski
powiedzial: "Sprawujac ofiare Mszy swietej dziekowalismy
Bogu za Jego Syna, Jezusa Chrystusa, który litowal sie
nad cierpiacymi i leczyl choroby wsród ludzi. Jak wiemy,
dzis zgromadzil nas tutaj Zwiazek Lekarzy Polskich w
Chicago, któremu przewodzi dobrze znany kardiolog pan
doktor Bronislaw Orawiec. Drodzy Lekarze, z których
poslugi ja równiez korzystam - dzieki lekarzowi doktorowi
Ferdynandowi Leyi, chce wyrazic Wam wdziecznosc za Wasz
trud i poswiecenie w doprowadzaniu do zdrowia chorych
i cierpiacych. Kazdy lekarz z godnoscia sprawujacy powierzone
mu zadania ratowania zycia ludzkiego jest przedluzeniem
dzialalnosci Boskiego Mistrza z Nazaretu. Dla nowo przybylych
emigrantów z Polski, którzy nie mówia po angielsku,
Wasza sprawa jest porozumiewanie sie z nimi w ich jezyku
ojczystym. Jest to mozliwe dzieki polskim lekarzom,
róznych specjalnosci, którzy sa bardzo wysoko cenieni
równiez przez Amerykanów i pacjentów innych narodowosci.
Obiecuje w dalszym ciagu moja modlitwe do dobrego i
milosiernego Boga, aby blogoslawil naszych drogich lekarzy,
ich pacjentów, przyjaciól oraz wszystkich nas tutaj
obecnych.
W obliczu wielkiej tragedii, jaka miala miejsce w Katowicach,
w Polsce, prosze o opieke Boza dla tych, którzy zostali
dotknieci tym nieszczesciem, prosze o radosc wieczna,
dla tych, którzy zgineli, prosze o pomoc dla tych, którzy
heroicznie niesli i niosa pomoc. Wiemy dobrze, ze wsród
nich bylo bardzo wielu lekarzy róznych specjalnosci.
Niech swiety Lukasz i wszyscy swieci patronowie opiekuja
sie Wami, abyscie dobrze wykonywali powierzone Wam zadania
i tym samym zasluzyli na zycie wieczne. Szczesc Boze.
Na zakonczenie uroczystej Mszy sw. glos zabral dr Bronislaw
Orawiec, który podsumowal obchody slowami:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Dzień dobry
Państwu.
Jego Ekscelencjo ks. biskupie Paprocki, Jego Ekscelencjo
ks. biskupie Jakubowski, Dostojni Księża, Drodzy Goście
z Europy, Szanowni Zgromadzeni;
Nasz Wielki Rodak Jan Pawel II pisał: "W sluzbie
Królestwu nie ma czasu, aby ogladac sie za siebie, a
tym bardziej, aby oddawac sie bezczynnosci. Podsumowanie
Jubileuszu jest potrzebne - chocby po to, aby z tego
doswiadczenia sie czegos nauczyc i dobrze zaplanowac
przyszlosc.
Dorobek obchodów 60-lecia Zwiazku Lekarzy Polskich w
Chicago jest pokazny: dwie interesujace sesje naukowe,
udane spotkania towarzyskie, sukces naszego 56 Balu
Lekarzy, wreszcie publikacja okolicznosciowej pozycji
ksiazkowej. Mocno wierze, ze obchody jubileuszu otworza
nowe sciezki jeszcze intensywniejszego rozwoju Zwiazku.
Zgromadzilismy sie dzis w miejscu szczególnym dla polonijnej
sluzby zdrowia. Tu znajduja sie relikwie swietej Joanny
Beretty Molli - lekarki, naszej patronki, ostatniej
swietej kanonizowanej przez Jana Pawla II. Zycze wszystkim
pracujacym w zawodach medycznych, by zawsze odczuwali
plynace od ich patronki duchowe wsparcie. Dziekuje Panstwu
serdecznie za udzial w obchodach naszego jubileuszu
i zycze wam i sobie doczekania kolejnych pieknych rocznic!"
Prezes Orawiec odczytal takze listy gratulacyjne od
J. E. Prymasa Polski, kardynala Józefa Glempa oraz od
J. E. Ks. Arcybiskupa Wladyslawa Ziólka, Metropolity
Lódzkiego.
W liscie Prymasa Polski znalazly sie takie slowa: "Z
serca blogoslawie Zwiazkowi Lekarzy Polskich w Chicago
obchodzacemu 60 - lecie dzialalnosci. W milosci Chrystusa
pozdrawiam wszystkich zgromadzonych na Mszy swietej
w kosciele Swietej Trójcy. Lacze sie w modlitwie i dziekuje
Bogu za wszelkie dobro, jakie sie dokonalo w zyciu tak
wielu ludzi dzieki ofiarnej pracy sluzby zdrowia. Niech
laska Boza nadal wspiera ten szlachetny wysilek dla
pozytku calego spoleczenstwa polonijnego i budowania
wspólnoty wzajemnej troski i zyczliwosci".
Arcybiskup Ziólek napisal: "Kosciól, który wyrasta
z tajemnicy Odkupienia w Krzyzu Chrystusa, winien w
szczególny sposób szukac spotkania z czlowiekiem na
drodze jego cierpienia - napisal w liscie apostolskim
Salvifici doloris Jan Pawel II.
Owo szukanie spotkania z czlowiekiem cierpiacym mialo
w zyciu Papieza Polaka swój realny wymiar - zawsze czul
sie bardzo bliski kazdego czlowieka cierpiacego, a takze
lekarzy i pozostalych pracowników sluzby zdrowia, którzy
ofiarnie mu sluza. Niósl im glos Chrystusa - slowo otuchy
w chorobie i zachety do opieki nad cierpiacymi, przypominajac
o wartosci cierpienia wlaczonego w odkupiencze dzielo
Zbawiciela. Bo cierpienie jest dla kazdego czlowieka
tajemnica, która prózno usiluje zglebic rozum. Ale jest
to przeciez wazna czesc tajemnicy czlowieka, która swe
najpelniejsze wyjasnienie znajduje tylko w Jezusie Chrystusie.
Tylko dzieki Niemu - Bogu, który postanowil dzielic
z czlowiekiem jego los, doswiadczajac takze prawdziwego
cierpienia - mozemy odnalezc sens wszystkiego, co ludzkie.
Dlatego tez czlowiek nigdy nie staje sam wobec tajemnicy
cierpienia: kiedy bowiem staje z Chrystusem, to On nadaje
sens calemu zyciu - chwilom radosci i pokoju, ale takze
chwilom bolesnego doswiadczenia i próby.
Zwiazek Lekarzy Polskich w Chicago, który swietuje Jubileusz
60-lecia swojego istnienia, z pewnoscia w czasie swej
dzialalnosci ofiarnie poszukiwal czlowieka na drodze
jego cierpienia. Kompetentna sluzba medyczna polaczona
z miloscia - a wiec praca o charakterze ewangelicznym
- pozwalala na przestrzeni dziesiatków lat opatrywac
rany i pielegnowac chorych, leczyc ich i trwac solidarnie
u ich boku. Czyz nie bylo to nasladowanie dobrego Samarytanina?
W tej uroczystej chwili pragne, aby moje pozdrowienie
dotarlo do wszystkich zwiazanych z organizacja polskich
lekarzy w Chicago, których kompetentna wiedza i ofiarna
opieka nad chorymi pomaga pokonac ich cierpienia i przynosi
ulge. Swiadczac dobro cierpiacemu wypelniacie na co
dzien wazne powolanie. Chrystus - nasz Dobry Samarytanin
- niech bedzie dla Was wzorem szacunku, zrozumienia,
akceptacji, dobroci i bezinteresownosci w stosunku do
kazdego czlowieka, zwlaszcza chorego i cierpiacego.
Natchnieniem dla Waszej pracy niech bedzie swiadectwo
Jana Pawla II, który w trakcie swego niezwyklego pontyfikatu
sam czynil milosierdzie, rozumiejac je jako oddanie
swego serca potrzebujacym i praktykujac je jako milosc,
która w sposób szczególny daje o sobie znac w zetknieciu
z cierpieniem, krzywda, ubóstwem, z cala ludzka kondycja,
która na rózne sposoby ujawnia ograniczonosc i slabosc
czlowieka, zarówno fizyczna, jak i moralna.
Umacniajcie sie w duchu autentycznej sluzby wobec swych
pacjentów, czyniac wiele dobra na rzecz coraz bardziej
godnego wykonywania Waszego zawodu, w poczuciu wielkiej
odpowiedzialnosci za powierzone Wam dobro, którym jest
czlowiek.
Wszystkim uczestnikom jubileuszowych obchodów pragne
udzielic pasterskiego blogoslawienstwa."
Po nabozenstwie czlonkowie ZLP oraz goscie z Europy
wzieli udzial we wspólnym spotkaniu z duchownymi w sali
parafialnej.
Msza sw. w wypelnionym po brzegi kosciele Sw. Trójcy,
wg. oceny ks. proboszcza Pawła Bandurskiego przeszło
1,500 osób, zakonczyla obchody 60-lecia Zwiazku Lekarzy
Polskich w Chicago. Po Mszy św. nastąpiło oficjalne
i serdeczne pozegnanie zagranicznych gosci jubileuszu.
Zdjęcia

Przy oltarzu Panskim. Od lewej: ks. Ryszard Czerniak,
ks. Pawel Bandurski, ks.bp. Tomasz Paprocki, ks.bp.
Tadeusz Jakubowski, ks. Wieslaw Berdowicz.
Kościół św. Trójcy. Chicago. 12 lutego 2006.

Prezes ZLP dr Bronisław Orawiec podczas składania ofiar
na Mszy św.

Procesja lekarzy ZLP z darami. Od lewej: dr Barbara
Roniker, dr Józef Mazurek, dr Ewa Buch, dr Bronisław
Orawiec
oraz dr Krystyna Kroczek.

Ofiarowanie świecy.

Przemawia prezes ZLP dr Bronisław Orawiec.

Przed procesją.

W podziękowaniu za koncelebrowanie Mszy św. ks.bp. Tadeuszowi
Jakubowskiemu składają kwiaty
oraz pamiątkowy medal 60-lecia ZLP dr Bogdan i dr Krystyna
Kroczek oraz dr Bronisław Orawiec.

Od prawej: ks.bp. T. Paprocki, ks.bp. T.Jakubowski,
dr B.Orawiec, dr K.Kroczek.

Wręczenie kwiatów ks. proboszczowi Pawłowi Bandurskiemu.
Od prawej: E.Buch, B.Roniker, B.Orawiec.

Zdjęcie pamiątkowe.

Zdjęcie pamiątkowe.

Dr B.Orawiec, dr.K.Makuch, mgr W.Roztoczyńska z obrazem
patronki służby zdrowia Joanny Beretty Molli.

JE ks.bp. Tomasz Paprocki, dr Bronislaw Orawiec.

Po Mszy św. JE ks.bp. T.Paprocki, dr B.Orawiec, dr W.Łysiński.

Pani Skolarz, B.Orawiec.
|